Już od wejścia na teren targów dało się odczuć wyjątkową atmosferę. Wydarzenie zostało podzielone na trzy główne hale. W pierwszej swoje stoiska mieli najwięksi producenci sprzętu radiowego, między innymi Icom, Yaesu, Elecraft oraz FlexRadio. Obecni byli również producenci anten, masztów, okablowania i różnego rodzaju akcesoriów krótkofalarskich. Nie zabrakło prezentacji nowych transceiverów, nowoczesnych rozwiązań SDR, między innymi firmy Aaronia, a także urządzeń pomiarowych firm Siglent i Rohde & Schwarz. Co roku wydarzenie przyciąga tysiące osób z wielu krajów.

Giełda sprzętu z drugiej ręki

Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się tradycyjna giełda sprzętu używanego. To miejsce, w którym można znaleźć praktycznie wszystko: od klasycznych radiostacji wojskowych i odbiorników, przez lampy elektronowe oraz zestawy stereo Hi-Fi, aż po transceivery z lat 70., 80. i 90. oraz współczesne konstrukcje. Dla wielu uczestników była to jedna z najciekawszych części całego wydarzenia. Co warte podkreślenia, większość oferowanego sprzętu była w bardzo dobrym stanie technicznym, a ceny często okazywały się niższe niż na polskim rynku. Transrecivery do kupienia Jedne z wielu dostępnych na giełdzie transreciverów.

Od kodu Morse’a, aż po HAMNET

Na stoiskach organizacji krótkofalarskich prezentowano działalność klubów, programy edukacyjne oraz inicjatywy skierowane do młodzieży. Szczególnie wpadała w oko interaktywna gra typu arcade, ucząca alfabetu Morse’a. Mechanika przypominała gry z gatunku tower defense. Zadaniem gracza było ustawienie działa na odpowiednie współrzędne planszy, a następnie nadanie ich kluczem telegraficznym. Po poprawnym odebraniu sygnału można było wystrzelić rakietę i trafić w cel. To prosty, ale bardzo pomysłowy sposób na naukę telegrafii poprzez zabawę.

Nie zabrakło również reprezentacji z Polski i stoiska Polskiego Związku Krótkofalowców. Promowano tam Polskę, rozdając mapy, przewodniki turystyczne oraz materiały dotyczące lokalnych atrakcji, tras rowerowych i regionalnej kuchni. Stoisko PZK odwiedzali zarówno doświadczeni krótkofalowcy, jak i osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z radiokomunikacją amatorską.

Stoiska w trakcie targów Stoiska firm na targach. źr. Facebook.

Dużym atutem wydarzenia była możliwość uczestnictwa w licznych wykładach i prezentacjach prowadzonych przez specjalistów z różnych dziedzin krótkofalarstwa. Każdy, niezależnie od poziomu doświadczenia, mógł znaleźć temat odpowiadający swoim zainteresowaniom. Wyraźnie widoczny był dynamiczny rozwój nowoczesnych technologii cyfrowych. Szczególne zainteresowanie wzbudzał prezentowany przez DARC projekt HAMNET, pokazujący możliwości szerokopasmowej sieci tworzonej przez radioamatorów oraz jej praktyczne zastosowania.

Dzięki wsparciu Radio w Plecaku może działać! Pomóż nam!

Friedrichshafen – nie tylko targi

Friedrichshafen, położone nad malowniczym Jeziorem Bodeńskim, stanowi doskonałe miejsce do organizacji tak dużej imprezy. Kompleks Messe Friedrichshafen, zlokalizowany tuż obok lotniska, zapewnia bardzo dobre warunki zarówno dla wystawców, jak i odwiedzających. Dodatkową atrakcją był regularnie startujący z pobliskiego lotniska sterowiec Zeppelin, który przyciągał uwagę uczestników targów.

Po zakończeniu zwiedzania wielu krótkofalowców wybierało się na spacer nad jezioro, skąd można było podziwiać panoramę Alp po drugiej stronie akwenu. Co ciekawe, nawet przy użyciu zwykłego radiotelefonu ręcznego udało się usłyszeć i nawiązać łączności z aktywacjami SOTA prowadzonymi z alpejskich szczytów.

Wyjazd do Friedrichshafen to nie tylko możliwość obejrzenia najnowszych rozwiązań technicznych, ale przede wszystkim okazja do spotkania środowiska krótkofalarskiego z całego świata. Trudno znaleźć drugie miejsce w Europie, gdzie w ciągu zaledwie kilku dni można odbyć tyle inspirujących rozmów, poznać nowych ludzi i wrócić do domu z głową pełną pomysłów na kolejne projekty. W jednym miejscu można było spotkać operatorów z Europy, Ameryki Północnej, Azji czy Australii i wymienić się doświadczeniami związanymi z naszym wspólnym hobby. Korespondent międzynarodowy Radia w Plecaku (i autor tej relacji) - Artur SP9DAT ze swoim sufiksowym bliźniakiem.

Był to niezwykle wartościowy wyjazd, który po raz kolejny pokazał, że krótkofalarstwo nieustannie się rozwija, a jednocześnie zachowuje swoje najważniejsze wartości: koleżeństwo, chęć zdobywania wiedzy oraz gotowość do niesienia łączności tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.

Do zobaczenia na paśmie i do zobaczenia za rok we Friedrichshafen!

(AD, SP9DAT)